co nieco i nieco więcej (42)

kotleciki, placuszki, kulki (12)

grzyby tu, reszta w zupach (6)

owoce morza i jeziora (26)

naleśniki bez szpinaku (10)

sałatki i surowe (25)

smarowidła (17)

napoje (22)

zupy (17)

grill (4)

szpinak (14)

łakocie (42)

ulubione (1)

dygresje (50)

książki (1)

miejsca (28)


2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007


> O MNIE <


> STR GŁÓWNA <


a) bandi
b) by kobas laksa
c) napisy (też moje)




GUACAMOLE
18.05.2008 | Kategoria: smarowidła | glosa (1)



Niech będzie, że to guacamole ala gringo, nie mówię, że nie, bo i czosnek jest w środku i cebulka i pieprz i choć awokado do najchudszych nie należy to jeszcze oliwa... więc może powinnam to nazywać 'smaczliwka wdzięczna', a nie jakieś tam guacamole... ale tak naprawdę do podstawy czyli dojrzałego awokado, soli, soku z limonki lub cytryny (zapobiega brunatnieniu salsy) ludzie dodają pomidora, kolendrę, natkę pietruszki, chilli lub nawet śmietanę czy majonez. Zależy jak im mama robiła:) W każdym razie świetne do czipsów, grzanek, naleśników i innych naczos i tortijas...





<< Poprzedni | Następny >>SELER NACIOWY NA CIEPŁO
19.05.2008 | Kategoria: co nieco i nieco więcej | glosa (0)



SKŁADNIKI

  • SELER NACIOWY
  • KILKA ŁYŻEK MASŁA
  • 2 ŁYŻKI BUŁKI TARTEJ
  • ĆWIERĆ SZKLANKI MLEKA
  • 50g ŻÓŁTEGO SERA
  • GAŁKA MUSZKATOŁOWA
  • PRAŻONA CEBULKA
  • SÓL, PIEPRZ

JAK?

  1. Pokrojone na kawałki łodygi selera gotuję kilka minut w osolonej wodzie. Odcedzając zostawiam pół szklanki wywaru.
  2. Ugotowany seler wkładam do wysmarowanego masłem naczynia żaroodpornego.
  3. Przygotowuję papkę: na paru łyżkach masłach zasmażam 2 łyżki bułki tartej, dodaję trochę mleka, mieszam, dodaję pozostały wywar z selera, doprawiam solą, pieprzem, gałką muszkatołową i całość wylewam na seler.
  4. Na to tarkuję ser żółty i wierzch posypuję prażoną cebulką. Myślę, że doskonały może być wariant z serem pleśniowym zamiast żółtego i orzechami włoskimi zamiast cebuli.
  5. Całość zapiekam w rozgrzanym piekarniku przez 10 minut.







<< Poprzedni | Następny >>
22.05.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (1)









<< Poprzedni | Następny >>'RESTAURACJA' RAFAELLO W BIAŁYMSTOKU
30.05.2008 | Kategoria: miejsca | glosa (0)

    Taka mała dygresja, choć właściwie poziom usług w tym lokalu zasługuje na oddzielny tomik poezji. Grubszy tomik o kiepskiej rzeczy. Wśród licznych jadłodajni zdarzają się przecież mniej lub bardziej wybaczalne niewypały, ale zawód jaki sprawiła mi ta knajpka to zupełnie co innego!
    Nie dalej jak dwa dni temu zachwycałam się doskonałą pizzą na wyjątkowo cieniutkim chrupiącym cieście z mnogością i hojnością dodatków, z oryginalnym sosem grzybowym z naturalnych składników, ze świeżą bazylią stojącą na stoliku, przemiłą obsługą, prawidłowym piecem opalanym drewnem i przyzwoitym wnętrzem. Toteż gdy głód złapał, a zapał do gotowania w upale opadł, od razu pomyślałam o moim niedawnym odkryciu. Ach jakże ostrzyłam sobie ząbki na to włoskie cudo, na placek parujący, wybitny i pachnący, na farsz tak dobrze skomponowany, na sos 'z naturalnych składników' ukręcony! Ach jakże! Ostrzyłam, ostrzyłam, ostrzyłam... i tak grubo ponad godzinę minęło gdy się Pan Dostawca pojawił. Te niespełna półtorej godziny miało się okazać najmniej bolesnym zaskoczeniem dotyczącym tego zamówienia. Ostrzenie ząbków z minuty na minutę zamieniało się w zgrzytanie zębów. Pan Dostawca na wstępie oświadczył, że 'jest taka sprawa, bo im się trzy pizze machnęły, ale po promocyjnej cenie sprzeda' (!). Zaślepiona głodem wcisnęłam Panu okrągłą sumkę (co za frajerka!!) i po rozpakowaniu specjałów 'Restauracji' Rafaello stwierdzam: Wśród trzech pizz znalazła się dokładnie żadna wymieniona w zamówieniu. Dwie na trzy pizze stanowczo były z mięsem (a to pech). Pizza bezmięsna natomiast (docelowo vegetariana z fetą) nie tyle była serowa, co surowa. Co więcej, obok przepisu na serową, którą konsumowałam w rzeczonym lokalu 48 godzin temu to ona nawet nie leżała! Brak podstawowych składników - takich jak na przykład SER [sic!], nie mówiąc o jego czterech rodzajach!! I jeszcze miało to czelność nazywać się 'quatro'. Zupełnie niejadalne, totalna porażka, niepodobne to było nawet do tej sławnej 'podeszwy', do której piją przy różnych okazjach niezadowoleni smakosze.
    To wprost zadziwiające jak jeden lokal może zaserwować to samo danie w tak skrajnie różnych opcjach! To, zarówno jak jakość i całokształt obsługi, może także świadczyć tylko o jednym: posilanie się przez 'Restaurację' Rafaello przy ul. Familijnej 69 w Białymstoku to rosyjska ruletka, co w kwestii zaspokojenia podstawowego popędu jakim jest głód wydaje się być ni zabawnym ni skutecznym sposobem. Przestrzegam.





<< Poprzedni | Następny >>NA SUPRAŚL!
31.05.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)

Z boczkiem, żeberkami, samą cebulką, żurawinami, kwiatem brokułu, a nawet rydzami na moherowym berecie. Inwencja gospodyń w zakresie najbardziej rozpowszechnionych podlaskich dań z ziemniaków jest nieograniczona. Skąd w nas takie zamiłowanie do babki i kiszki ziemniaczanej?

Na miejskim deptaku, już po raz dziesiąty, odbędą się Otwarte Międzynarodowe Mistrzostwa w Pieczeniu Babki i Kiszki Ziemniaczanej. Impreza - która co roku promuje tradycję dawnych smaków - jest częścią 13. Spotkań z Naturą i Sztuką "Uroczysko".

Zapytaliśmy Janinę Czyżewską, jednego z organizatorów kulinarnych zawodów, skąd tak wielkie umiłowanie Podlasian do ziemniaczanych potraw. Nasz ekspert niedawno - wraz ze swoim białoruskim partnerem Jurijem Kaczukiem - napisał książkę "Tradycyjne potrawy Białostocczyzny i Grodzieńszczyzny": - Wszystko zaczęło się od moich analiz kultury Kresów. Szukałam oryginalnych rzeczy, które nas - Podlasian - różnią od Białorusinów czy Litwinów. Ale im bardziej zagłębiałam się w badania, tym bardziej okazywało się, że mamy wspólne korzenie. Te badania polegały również na obserwacji kultury kulinarnej, która przez szereg lat była pomijana. Bo kultura to zawsze były budynki, obrazy, ale nie pożywienie. Tymczasem amerykańscy antropolodzy doszli do wniosku, że jest to bodaj najbardziej znaczący wyróżnik kultury. Emigrant może zapomnieć języka, zaprzestać religijnej praktyki, ale nawyki żywieniowe u niego pozostaną. Poza tym te nawyki żywieniowe są takim łącznikiem między kulturami, narodami. Nas - mieszkańców Podlasia, Litwinów i Białorusinów - integruje właśnie kiszka i babka ziemniaczana. Litwini na kiszkę mówią wederaj, Białorusini też ją mają. Kugel - to też babka w wielu językach, choć samo źródło tego słowa jest żydowskie i oznacza po prostu babkę bez mięsa. Kiszki nie ma w żadnym innym regionie kraju.

Robert Makłowicz opowiadał mi, że podobną potrawę spotkał tylko w górnej Austrii - ale ziemniaki były gotowane, a nie pieczone. Na Białorusi istnieje potrawa, którą robi się z ziemniaków, marchewki i kiełbasy, i tym farszem nadziewa świński żołądek. Tatarzy z kolei mówią na nią trebuszok - tyle, że tarte ziemniaki zapiekają w żołądku baranim. Na Kurpiach - na babkę mówi się rejbak, na Białorusi jest blinem wszystko, co piecze się na blaszce. Jaki z tego wniosek? Że nie można dokładnie określić, kto jest autorem tego pradawnego przepisu na babkę i kiszkę ziemniaczaną. Między innymi w tym celu napisaliśmy tę książkę, żeby uciąć wszelkie spekulacje i domysły na ten temat.

Z pewnością jednak ziemniaki uratowały Europę od biedy. W końcu z jednego hektara ziemniaków można było wyżywić więcej osób niż z jednego hektara żyta. Przy świniobiciu, gdy brakowało mięsa, do kiszki wkładano właśnie ziemniaki. Na dobrą sprawę nie powinno się nas określać "zjadaczami chleba", lecz bulbaszami - czyli ziemniakożercami. Kiedy organizowałam pierwsze zawody w pieczeniu babki i kiszki ziemniaczanej, niektórzy się ze mnie podśmiewali. Pukali się w głowę, po co wyciągać na światło dzienne takie "prymitywne" dania. Ale już od pierwszej edycji okazało się, że babka i kiszka to prawdziwe królowe naszych stołów. Nasza impreza wypromowała trzy mistrzynie: Marysię Łukaszewicz, Czesię Siegieńczuk i Dżenettę Bogdanowicz. Wszystkie sprzedają teraz babki i kiszki z ogromnym powodzeniem.

I tylko tak sobie myślę, że to taki chichot historii, że kiedyś biedni ludzie jedli tę babkę niemal codziennie. Robili ją w poniedziałek i przez cały tydzień odgrzewali. A teraz jak ktoś zrobi kiszkę ziemniaczaną, to jest to prawdziwe święto, bo przychodzą na nią wszyscy znajomi. Dlatego ciągle nie brakuje mi pomysłów, by te dania promować. Chcemy zrobić kolejne warsztaty kulinarne i stworzyć przygraniczny szlak turystyczny przez Puszczę Knyszyńską i Puszczę Dżukijską, w okolicach Druskiennik. Bo - czy komuś się to podoba, czy nie - babka i kiszka ziemniaczana to naprawdę prawdziwe królowe podlaskiej kuchni.








Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok





<< Poprzedni | Następny >>
31.05.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)



























<< Poprzedni | Następny >>DZIŚ W SUPRAŚLU
01.06.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)

godz. 12.00-22.00 - Podlaski Festiwal Kultur, a w nim:


- X Mistrzostwa w Babce i Kiszce Ziemniaczanej,
- III Turniej Nalewek Puszczańskich (Supraśl, deptak ul. 3 maja)
- wernisaż wystawy prac z Pracowni Malarstwa i Rysunku prof. Aleksandry Gieragi

Ideą Podlaskiego Festiwalu Kultur jest prezentacja kultury mniejszości narodowych żyjących od wieków na terenach Podlasia. Poszczególne kultury pokazane zostaną poprzez ich tradycje kulinarne i muzyczne w formie swobodnej biesiady na scenie przedstawicieli Białorusinów, Rosjan, Ukraińców, Litwinów, Tatarów i utraconej mniejszości narodowej - Żydów. Wspólnym elementem tradycyjnej kultury i wielowiekowego, zgodnego, sąsiedzkiego współżycia będą X Mistrzostwa Świata w Babce i Kiszce Ziemniaczanej - potrawie regionalnej przyjętej jako swoja przez wszystkie nacje oraz III Turniej Nalewek Puszczańskich. Wszystko to pod dowództwem Pana Komendanta - Andrzeja Beji-Zaborskiego. Na deptaku (ul. 3 Maja) przez cały czas trwania Festiwalu czynne będą stoiska promujące tradycyjne potrawy regionalne i sztukę ludową Podlasia.

Program:
- godz. 11.30-12.00 - przyjmowanie zgłoszeń do konkursów na babkę i kiszkę oraz nalewki
- godz. 12.00-12.15 - oficjalne rozpoczęcie Festiwalu, przedstawienie programu, regulaminów konkursów, wybór Jury wśród publiczności
- godz. 12.15-13.00 - prace Jury babki i kiszki ziemniaczanej

Panel tatarski
- godz. 12.15-13.00 - prezentacja kultury kulinarnej Tatarów Podlaskich w wykonaniu Haliny Szahidewicz - przewodnik Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Białymstoku
- godz. 12.30-13.00 - koncert tatarskiego zespołu "Buńczuk"
- godz. 13.00-13.15 - ogłoszenie wyników X Mistrzostw Świata w Babce i Kiszce Ziemniaczanej ­wręczenie pucharów i nagród

Panel rosyjski
- godz. 13.15-14.00 - kultura kulinarna - prezentacja narodowej restauracji rosyjskiej "Babuszka" oraz Haliny Romańczuk ­prezesa Rosyjskiego Stowarzyszenia Kulturalno - Społecznego
- godz. 13.30-14.00 - kultura muzyczna - rosyjski zespół folklorystyczny "Słowianie" z Białegostoku
- godz. 14.00-15.00 - obrady Jury III Turnieju Nalewek Puszczańskich

Panel litewski
- godz. 14.00-15.00 - kultura kulinarna - Piotr Witkowski, dziennikarz, historyk i pszczelarz z Puńska
- kultura muzyczna -litewski zespół taneczny "Jotve" z Puńska
- godz. 15.00-15.15 - ogłoszenie wyników Turnieju Nalewek

Panel ukraiński
- godz. 15.30-17.00 - kultura kulinarna - Jan Dmitruk, Stowarzyszenie "Puszcza Mielnicka"
- kultura muzyczna - zespół folkowy "Burdon" ze Lwowa - ludowa muzyka Karpat.

Panel białoruski
- godz. 17.00-18.45 - kultura kulinarna - Jan Dmitruk, Stowarzyszenie "Puszcza Mielnicka"
- kultura muzyczna - Natalia Matylicka z Mińska - wykonawczyni tradycyjnych pieśni białoruskich.
- godz. 19.00-20.00 - Koncert Ekspresji Tradycyjnej - Karolina Cicha, laureatka wielu polskich i europejskich nagród. Artystka zaprezentuje piosenki tkwiące korzeniami w różnych tradycjach muzycznych od cygańskiej przez żydowską do flamenco. Zaśpiewa także piosenki autorskie - fragmenty koncertów z teatru "Gardzienice", z którym jest artystycznie związana.

Panel żydowski
- godz. 20.00-21.30 - kultura kulinarna - Lucy Lisowska, przedstawicielka Żydowskiej Giny Wyznaniowej w Warszawie
- kultura muzyczna - zespół Chojzes Klezmorim z Lublina kultywujący tradycje żydowskich orkiestr dętych Europy Wschodniej i Środkowej a także autorskie aranżacje tradycyjnych melodii ze styku kultur: żydowskiej, polskiej, ukraińskiej, węgierskiej, rosyjskiej.

Festiwal zakończy projekcja filmu Borysa Lankosza "Obcy 6" (po zmroku ok godz. 21.30), opowiadającego o zawiłych relacjach międzykulturowych małego, podlaskiego miasteczka.




<< Poprzedni | Następny >>GRILLU(i)JEMY
01.06.2008 | Kategoria: grill | glosa (0)












Dużo czosnku skroić, ale całe główki też zostawić - pyszne z grilla, mięciutki i delikatny miąższ można wyciskać na pieczywo i wszelkie potrawy albo zajadać solo :)


PIECZYWKO
    - chleb z masłem i czosnkiem, chleb z pesto lub pastą z zielonych oliwek, gotowe bagietki do zapiekania przestępstwem nie są



SOSY
    - oliwa, czosnek, ser żółty, świeżo mielony kolorowy pieprz



    - miąższ pomidorów, czosnek, bazylia, sól, pieprz



SOKI
    - domowe (pomidorowy, z jasnych, z ciemnych winogron)



ROLADKI BAKŁAŻANOWE
    Bakłażana kroję na cienkie, około 3-milimetrowe, plastry, solę je, po 20 minutach opłukuję i:
    - nacieram czosnkiem, klasyczną przyprawą do grilla, kładę żółty ser, świeżą paprykę, kapary, prażoną cebulkę, zawijam i spinam wykałaczką
    - smaruję fetą zmieszaną z posiekaną czerwoną cebulą, czosnkiem i bazylią, do tego papryka, oliwki, zawijam, spinam i już.
     Roladki z pewnością można piec na gołym ruszcie, ja zawijam je dodatkowo w naoliwioną folię aluminiową (błyszcząca strona do wewnątrz!)



POMIDORY NADZIEWANE
    - pomidory (ze ściętą 'główką', z wydrążonym miąższem) solę i odwracam aby wypłynął z nich sok; następnie nadziewam farszem: feta+czerwona+cebula+czosnek+kapary+bazylia+pieprz. Piekę w otwartej łódeczce z folii aluminiowej



NADZIEWANA PAPRYKA
    - feta, czosnek, pomidory, oliwki



    - feta, kapary, rzodkiewka



MINI ROLADKI Z GRENADIERA
    - wąskie paski filetu smaruję pastą z zielonych oliwek, oprószam świeżo mielonym kolorowym pieprzem, do tego trochę bazylii, kaparów, zawijam, spinam wykałaczką



    Już tylko zastawić stół :)







<< Poprzedni | Następny >>SŁODKIE KOCHANE KALOSZEM KLEPANE
02.06.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)







<< Poprzedni | Następny >>Z CZEGO JEST TO CIASTKO?
05.06.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)

Z pończu? Z pończków? A może z pończochy?








<< Poprzedni | Następny >>KULINARNE REGATY
06.06.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)

Już sama nazwa imprezy wprawia w zakłopotanie. W każdym razie jakkolwiek tego nie interpretować wnioski będą błędne, bo ani jedzenia, ani gotowania tam nie było. Byli znani szefowie kuchni, ale jeden komentował z Chajzerem amatorski mecz piłki nożnej, drugi ten mecz obserwował, a trzeciego to tylko z nazwiska na plakacie widziałam. Lans party sponsorów, równie dobrze mogli zrobić mistrzostwa świata w łyżwiarstwie na piasku. Słabe to było.








<< Poprzedni | Następny >>OMLET NA ŚNIADANIE
06.06.2008 | Kategoria: naleśniki bez szpinaku | glosa (2)



SKŁADNIKI

  • JAJKO
  • 2 ŁYŻKI MĄKI  PSZENNEJ
  • ŁYŻKA SEZAMU
  • MLEKO LUB WODA, chlust
  • PASTA Z ZIELONYCH OLIWEK LUB POSIEKANE OLIWKI
  • POMIDORY
  • SER ŻÓŁTY
  • ŚWIEŻA BAZYLIA
  • SÓL,  PIEPRZ

JAK?

  1.     Jajko, szczyptę soli, mąkę i trochę wody miksuję na ciasto, dodaję sezam i kilka kropel oliwy - miksuję ponownie i smażę na maśle.
  2.     Przewracam omlet i od razu smaruję usmażoną stronę pastą oliwkową. Dodaję pokrojone pomidory, listki bazylii, pieprz, wszystko przykrywam plastrami sera, składam omlet na pół, obsmażam i proszę :)





<< Poprzedni | Następny >>EXPRESOWO W ORIENT
07.06.2008 | Kategoria: miejsca | glosa (1)

    O 'Orient Expressie' już pisałam. Niedawno lokal lekko poszerzył menu, także zmienił wystrój - jest ciekawiej, ale jednocześnie mniej kameralnie i rzeczywiście coraz bardziej w stylu express, trochę McExpress, włączając w to jednorazowe naczynia i sztućce , ale to już chyba z braku miejsca na zmywalnię.
    Na szczęście jedzenie pycha! Z serii lokali zakładanych przez tych ludzi najstarszy broni się zdecydowanie najlepiej. Proste pomysły, składniki każdej potrawy dobrane niekiczowato i wydaje się, że ze znajomością tematu, staranność wykonania.
    Sympatyczny miks krewetkowy na przystawkę, czyli krewetki w cieście na cztery sposoby (11.50zł). Bakłażan miodowo-czosnkowy jak zwykle zachwyca (11zł). Kalmary z ryżem i warzywami fajne (13zł), chociaż ryżowi (nienagannie sypki) czegoś brakowało i nie, nie chcę żeby to był ten zalatujący chemią, zimny sos słodko-kwaśny.

    Dobrze było wpaść do Orient Expressu, następnym razem zamówię na wynos zamiast pizzy i zobaczymy jak się do take-outu przykładają ;)















<< Poprzedni | Następny >>ZWARIUJĘ! JAKIE TO JEST DOBRE!
07.06.2008 | Kategoria: smarowidła | glosa (0)



SKŁADNIKI
zmiksować

  • 100g FISTASZKÓW, obrane podprażyć na patelni
  • 3 ŁYŻKI MIODU
  • 1-2 ŁYŻKI OLIWY LUB OLEJU, najlepiej orzechowego
  • SÓL









<< Poprzedni | Następny >>PUDEŁKA CZEKOLADEK
15.06.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)

Wyobrażam sobie, że tak muszą się czuć te dziewczyny czczące błyskotki, dziewczyny tulące się w pluszowe poduchy, te mówiące dziecięcym głosem do pociesznych kłapouchych szczeniaków widząc obiekt swego uwielbienia. Ja pochylam się nad bombonierką. Mini dziełem sztuki,  kunsztowną kompozycją niczym cukierkowa wersja mistrzowskiego układu i szyku dań japońskich. Więcej, życie jest jak pudełko czekoladek;) Wydawałoby się, że bombonierka to trafne i logiczne określenie na zestaw kulek z niespodzianką, ale nie! To od francuskiego bonbon. Dekoracje pudełek tworzą oddzielną historię 'chocolate box art', ale moje pudełko nie musi być cudne. Liczą się czekoladki.







Nie mówiąc już o nieocenionej funkcji jaką bombonierka spełniała dwadzieścia lat temu...   


'Nadal niemal wszystko trzeba było wystać w kolejkach,
załatwić, skombinować, mieć  dojście do mięsa, rajstop, papieru
toaletowego, skarpetek, lekarstw, cytryn, pomarańczy, dobrej książki, wakacji w kraju (bo wyjazd za granicę był jedynie marzeniem), do miejscówki w pociągu. Kwitło więc drobne łapówkarstwo, które dzisiaj nazywamy korupcją. Np. dojście do mięsa kosztowało pół litra wódki raz na miesiąc lub dwa. Dojście do pół litra wódki kosztowało bombonierkę raz na miesiąc lub dwa. Dojście do bombonierki...
' Wojciech Markiewicz, Polityka, nr 51/2001 (2329)










<< Poprzedni | Następny >>ZUPA Z CZERWONEJ SOCZEWICY Z GRZYBAMI
16.06.2008 | Kategoria: zupy | glosa (2)









<< Poprzedni | Następny >>LOS AMIGOS
18.06.2008 | Kategoria: miejsca | glosa (0)

Jest już w mieście jedna knajpa pod tym tytułem, ale ta starsza to meksykański pub, a ta nowsza to pizzeria. Swoją drogą jak na osobę gotującą stanowczo za często bywam w pizzeriach! No ale cóż, nie mam już w domu żadnego działającego piekarnika, więc powiedzmy, że to z naturalnej potrzeby kontaktu z ciepłym ciastem drożdżowym. Wracając do Los Amigos - całkiem miło. Knajpa mieści się w odnowionym domu tuż tuż przy Politechnice Białostockiej (jakoś nigdy wcześniej go nie zakonotowałam, a przecież się studiowało cały semestr na tej szacownej uczelni), zatem gratuluję właścicielce lokalizacji. Większość ścian działowych została wyburzona, więc mamy otwartą kuchnię, bar, stoliki, wyjście na mini taras, ogródek z paroma ławami. Całość jeszcze nieco nie ogarnięta, na podwórku jakiś gruz, a talerze stoją jeszcze długo po wyjściu klientów, co jest chyba największym minusem, ale jest fajny klimat w tym lokalu i mam nadzieję, że się rozkręcą. Docelową rozrywkę oceniam in-plus: pizza wyróżniała się tym, że dodatki były skomponowane i przyprawione z charakterem i to one, a nie ciasto czy ser, stanowiły główną atrakcję potrawy. Także z przyjemnością.








<< Poprzedni | Następny >>ZAPRASZA
20.06.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)







<< Poprzedni | Następny >>KOTLETY Z FASOLI
24.06.2008 | Kategoria: kotleciki, placuszki, kulki | glosa (0)



SKŁADNIKI

  • BIAŁA FASOLA
  • CEBULA, prażona lub świeża
  • KOPEREK
  • CZOSNEK
  • CHILLI
  • SÓL, PIEPRZ

JAK?

Fasolę zostawiam na noc w wodzie. Następnego dnia ją gotuję, miksuję, mieszam z resztą składników (można też dodać trochę oliwy, ale niekoniecznie), lepię niewielkie kotlety i można smażyć :)







<< Poprzedni | Następny >>KREWETKOWE CHRUPAKI
24.06.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)




<< Poprzedni | Następny >>KREM Z BAKŁAŻNA I CUKINII by Mario
24.06.2008 | Kategoria: zupy | glosa (0)


SKŁADNIKI

  • SPORY BAKŁAŻAN
  • ŚREDNIA CUKINIA
  • 100g SERA PLEŚNIOWEGO 'Lazur'
  • KOSTKA BULIONOWA WARZYWNA
  • ŚMIETANA
  • SÓL, PIEPRZ

JAK?

Warzywa oczyścić, pokroić w dużą kostkę, ugotować na bulionie (ok.20 minut), dodać ser pleśniowy, delikatnie zmiksować, ewentualnie przyprawić do smaku, na koniec wymieszać ze śmietaną. Zupa jest przepyszna!





<< Poprzedni | Następny >>HALAWA Z TRUSKAWKAMI
24.06.2008 | Kategoria: łakocie | glosa (1)



SKŁADNIKI

  • SZKLANKA KASZY MANNY
  • PÓŁ KOSTKI MASŁA
  • PÓŁ SZKLANKI BRĄZOWEGO CUKRU
  • PÓŁ LITRA MLEKA/ WODY
  • 2 ŁYŻKI SOKU Z CYTRYNY
  • TRUSKAWKI/ POZIOMKI

JAK?

    1. Gotowanie na dwa garnki na małym ogniu. W jednym roztapiam masło, gdy jest już płynne  wsypuję kaszę. Mieszam drewnianą łyżką, po paru minutach kasza zacznie ciemnieć - należy intensywnie mieszać, żeby uprażyła się równomiernie. Jest gotowa gdy jest złotobrązowa.
    2. W drugim garnku zagotowuję wodę (mleko) z cukrem i sokiem z cytryny, dodaję oczyszczone i pokrojone owoce. Wlewam to do kaszy (wlewam powoli, mieszam szybko) i halawa jest gotowa. Po wystygnięciu nieco gęstnieje.






<< Poprzedni | Następny >>A KANAPKI TO CO? NALEŚNIK?
25.06.2008 | Kategoria: grill | glosa (0)

Grill grillem, a kanapki zawsze dobrze schodzą. Moje uwielbienie dla kanapek na imprezkach wynika nie tylko z ich powodzenia, ale również z pewnego sentymentu. Zawsze gdy układam kanapki (zdobienie warzywkiem obowiązkowe!) na dużych talerzach czy półmiskach przypomina mi się scena z pewnego filmu. Powstał osiemnaście lat temu, widziałam go parokrotnie (\'co mi się nie zdarza\') i zawsze czekałam na ten moment... \'Mów mi Rockefeller\'.
Tytułem wstępu, chodzi o to, że Państwo Malinowscy wyjeżdżając na wakacje zostawiają trójkę swoich pociech pod opieką Jagody. Jagódka jednak nie jest opiekunką, tylko oszustką bezwzględną, przebiegłą i złą. Żmija okrada Malinowskich ze wszystkiego, ale dzieciaki (Michał, Bączek i Aneta) nie zamierzają się załamywać, ani tym bardziej niepokoić rodziców. Planują odtworzyć wyposażenie mieszkania i generalnie się odkuć, ale póki co nie mają nawet na jedzenie. W związku z tym Aneta łaskawie przychyla się do odwiecznych umizgów pewnego absztyfikanta i ku jego zaskoczeniu przyjmuje zaproszenie na paluszki i kolę. Chłopak nie daje ciała, szykuje paluszki, kolę (względnie polokoktę) i flipsy, ale także wielkie półmiski kanapek (zdobienie warzywkiem obowiązkowe!).



I tutaj dochodzimy do tej pięknej sceny: Chłopiec wychodzi z dużego pokoju, a Anetka, sprytka jedna, da-waj te wszystkie kanapki sru do reklamówki! Chłopiec wraca, doznaje szoku, a Anetka coś tam ściemnia niewinnym głosikiem, on wychodzi, a ona drugą tacę: sru! On podziwia jej apetyt, a ona się zmywa na chajzę z wałówą.
Strasznie mnie, dzieciaka, to zszokowało, bo przecież ona kradnie i wykorzystuje tego fajnego chłopca! Ale potem zaczęło mnie to okropnie śmieszyć (Fajny Chłopaku strzeż się, bo oto jak zmieniła się moja osobowość:) ) i oto cała historia, która bynajmniej nie jest zachętą do zwijania w siatki kanapek z moich przyjęć!


KANAPKI Z PASTĄ ORZECHOWĄ
Podprażone fistaszki zmiksować z miodem, solą i masłem.


KANAPKI Z PASTĄ JAJECZNĄ
Ugotowane na twardo i ostudzone jajka zmiksować z majonezem, czosnkiem i solą.



KANAPKI Z GUACAMOLE
Obrane awokado zmiksować z czosnkiem, papryką, oliwą, pieprzem i sokiem z cytryny.







<< Poprzedni | Następny >>ZMIKSOWANE TRUSKAWKI
26.06.2008 | Kategoria: napoje | glosa (0)









<< Poprzedni | Następny >>SUPER PRYWATKA Z PANIĄ DOMU
26.06.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)

Super prywatka z Panią Domu to impreza szalona, kultowa i odbywająca się cyklicznie. Nie może na niej zabraknąć:

Super płyty



Rumu prosto z Dominikany




Czerwonego Ryżu*




Koreczków




Kanapek




Serów




Łososia




Bakłażana




i Pani Domu... :)




* Czerwony Ryż: Na patelni rozgrzać oliwę, wsypać nieugotowany ryż, podsmażyć, dodawać przecier lub gęsty sok pomidorowy, dusić, dusić, od czasu do czasu mieszając, aż ryż będzie miękki. Można dodać chilli, pieprz lub inne przyprawy wg uznania. Posmakuje nawet tym, którzy za białym ryżem nie przepadają...








<< Poprzedni | Następny >>KOTLETY SOJOWE W PIKANTNYM CIEŚCIE
26.06.2008 | Kategoria: kotleciki, placuszki, kulki | glosa (0)



SKŁADNIKI

  • OPAKOWANIE KOTLETÓW SOJOWYCH (tak, tak, to te z tektury)
  • 3 ŁYŻKI MĄKI KUKURYDZIANEJ
  • ŁYŻKA MĄKI ZIEMNIACZANEJ
  • ŁYŻKA OCTU RYŻOWEGO
  • 3 ŁYŻKI SEZAMU
  • ŁYŻECZKA IMBIRU
  • ŁYŻECZKA CHILLI (ostrożnie!)
  • SOS SOJOWY
  • KOSTKA BULIONU WARZYWNEGO
  • CZOSNEK
  • SÓL

JAK?

    1. Dużo składników, ale mało roboty. Kotlety gotuję z sosem sojowym, kostką bulionu i kilkoma ząbkami czosnku.
    2. W między czasie robię panierkę: mąki+sezam+imbir+chilli+sól


- mieszam, dodaję ocet ryżowy i tyle wody, aby panierka miała konsystencję ciasta naleśnikowego.
    3. Kotlety panieruję i smażę na oliwie. Nie przypalają się, spokojnie się rumienią.





<< Poprzedni | Następny >>KREMOGEN TRUSKAWKOWY
26.06.2008 | Kategoria: łakocie | glosa (0)



Zmiksowane truskawki (także z miętą lub bazylią) wystarczy wstawić na kilka godzin do zamrażalki.




<< Poprzedni | Następny >>Z PRZEPISÓW SĄSIADKI IRENKI - DIPY
26.06.2008 | Kategoria: smarowidła | glosa (0)



SKŁADNIKI
zmiksować i odstawić do lodówki na godzinę

Dip 'włoski' (BOSKI):
  • POMIDOR ŚWIEŻY
  • POMIDOR SUSZONY
  • 100g CZARNYCH OLIWEK
  • ŚWIEŻA NATKA PIETRUSZKI
  • MAŁA CEBULA
  • 3 ZĄBKI CZOSNKU
  • DUŻY JOGURT NATURALNY
  • 2 ŁYŻKI MAJONEZU
  • 2 ŁYŻKI WODY
  • BAZYLIA
  • OREGANO
  • CEBULA SUSZONA
  • TYMIANEK
  • PAPRYKA SŁODKA
  • SÓL, PIEPRZ
Dip 'zielony':
  • NATKA PIETRUSZKI
  • SZCZYPIOR
  • KOPEREK
  • ESTRAGON
  • DUŻY JOGURT NATURALNY
  • 2 ŁYŻKI MAJONEZU
  • 2 ŁYŻKI WODY
  • SÓL, PIEPRZ




<< Poprzedni | Następny >>UCIERANY PIERNIK Z MARCHWI
29.06.2008 | Kategoria: łakocie | glosa (0)



SKŁADNIKI

  • 0,5 kg MARCHWI
  • 0,4 kg MĄKI
  • 3 JAJKA
  • 100g MARGARYNY lub masła
  • 50g CUKRU
  • 150g MIODU
  • 100g ORZECHÓW WŁOSKICH
  • KILKA ŁYŻECZEK SKÓRKI POMARAŃCZOWEJ
  • ŁYŻECZKA STARTEGO CYNAMONU
  • KILKA GOŹDZIKÓW
  • PROSZEK DO PIECZENIA

JAK?

    1. Najpierw przyrządzam syrop karmelowy wg przepisu nr 1368 z Kuchni Polskiej. 50g cukru i 200ml wody: 'Cukier na patelni zrumienić na karmel, wlać wrzącą wodę, zagotować, ostudzić.
    2. Marchew myję, ścieram na tarce na najdrobniejszych oczkach.
    3. A teraz wielkie ucieranie: tłuszcz na pulchną masę, dodaję kolejno żółtka, połowę mąki przesianej z proszkiem, syrop, marchew, cynamon, utłuczone goździki, pokrojone orzechy, skórkę pomarańczową. Ubijam pianę z białek, dokładam do masy, mieszam, dodaję resztę mąki, miód.

darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

    4. Wykładam masę do wysmarowanej formy, wstawiam do nagrzanego piekarnika na minimum godzinę.







<< Poprzedni | Następny >>JARD, DLA MNIE MASZ STAJLA
30.06.2008 | Kategoria: miejsca | glosa (0)

Przedsiębiorstwo wielobranżowe
'Jard' to na Podlasiu potęga. Hotele, campingi, targi, festiwale, medycyna, media (również telewizja). Jard jest wszędzie. Imperium w swojskim klimacie. Czas się zatrzymał w latach dziewięćdziesiątych. Prosperity najwyraźniej także.
Podróżującym do przejścia granicznego w Kuźnicy i uprawiającym turystykę rowerową w okolicach Wasilkowa: Kompleks
'Nad Zalewem'. Kompleks posiada hotel, a hotel posiada restaurację. Restauracja natomiast posiada m.in.: ziemniaki jardowicza, kurczak po jardyjsku ('chicken-Jard style with garlic'), patera Jard, wśród przekąsek pierogi, kartacze i śledź na kilka sposobów oraz hit absolutny: zupa supraślska (I spróbuj to zamówić bez zająknięcia). Wnętrze ściska za serce, zupa powala na kolana.

















<< Poprzedni | Następny >>












design by szklanytygrys

image by thaUrban
from deviantart.com



RSSRSS