co nieco i nieco więcej (42)

kotleciki, placuszki, kulki (12)

grzyby tu, reszta w zupach (6)

owoce morza i jeziora (26)

naleśniki bez szpinaku (10)

sałatki i surowe (25)

smarowidła (17)

napoje (22)

zupy (17)

grill (4)

szpinak (14)

łakocie (42)

ulubione (1)

dygresje (50)

książki (1)

miejsca (28)


2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007


> O MNIE <


> STR GŁÓWNA <


a) bandi
b) by kobas laksa
c) napisy (też moje)




PLACKI ZIEMNIACZANE Z BARDZO KONTROWERSYJNYM SOSEM
01.05.2008 | Kategoria: kotleciki, placuszki, kulki | glosa (0)


Babcia mawia 'nie wierz gębie - połóż na zębie'. Tak sobie przypomniałam, bo placek ziemniaczany w słodkiej śmietanie od dziecka wydawał mi się takim absurdem, a wręcz obrzydliwością, że jak żyję to nigdy nie spróbowałam. A okazji było wiele, bo przecież placki ziemniaczane to klasyk. PRLu, kolonii, piątkowych obiadów szkolnych, szybkich wizyt u babci właśnie, chudych lat studenckich, nocnych zachcianek... Dziś mi się właśnie takich zachciało, pełnych i ostrych, dużo pieprzu, cebuli i czosnku... i takie też były, a do tego tak wyszło, że wreszcie skusiłam się na tą słodką masę... ojej, czoch, pieprz, cukierrr... i co? przyznaję, że są... doskonałe.



SKŁADNIKI

PLACKI:
  • 1,5 kg ZIEMNIAKÓW
  • 2 JAJKA
  • 2 CEBULE, mogą też być czerwone
  • PÓŁ GŁÓWKI CZOSNKU
  • ŁYŻKA MĄKI ZIEMNIACZANEJ
  • NATKA PIETRUSZKI, suszona
  • SZCZYPTA OSTREJ PAPRYKI
  • SZCZYPTA CURRY
  • ŁYŻECZKA SUSZONEGO MAJERANKU
  • SÓL, PIEPRZ
SOS:
  • SEREK SOURAGE
  • MAŁY JOGURT NATURALNY
  • 3 ŁYŻECZKI CUKRU

JAK?

To chyba wszyscy wiedzą, że najlepiej smakują jak się przez godzinę te ziemniactwo trze na najmniejszych oczkach! Potem dodaję roztrzepane jajka, posiekaną cebulę i czosnek, mąkę oraz przyprawy i już tylko stać nad patelnią i ciach ciach smażyć.

A na dip trzeba zmieszać serek z jogurtem i cukrem. Dla prawdziwych hardkorowców: śmietana z cukrem!



Jak jeszcze się przeproszę ze śledziem i brukselką to już koniec świata będzie...





|
01.05.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)







| HUMMUS Z PRAŻONĄ CEBULKĄ
06.05.2008 | Kategoria: smarowidła | glosa (0)



SKŁADNIKI

  • PUSZKA CIECIORKI
  • 2 ZĄBKI CZOSNKU
  • PÓŁ SZKLANKI SEZAMU
  • KILKA ŁYŻEK PRAŻONEJ CEBULI
  • KILKA ŁYŻEK OLIWY

JAK?

Wszystko miksuję i gotowe, sól i pieprz kręcę  świeżo na kanapkę.







| BAR ZATOKA
06.05.2008 | Kategoria: miejsca | glosa (1)

bar zatoka




szczupak


pstrąg


sernik


pieniek


Bozia


wiosna


są też inne bary w okolicy...





| Z ŻARU
06.05.2008 | Kategoria: grill | glosa (1)


padało, ale okazało się, że w kominku bez większego zachodu też można:) w chleb włożyłam dwa sery, oliwki i sos czosnkowo-ziołowy własnej roboty - wszystko w folię, zawsze matową stroną na wierzchu i pod żar



przyprawione ziemniaki też się tak upieką i będą dobre z masełkiem albo na przykład z sałatką grecką...



Na grill ziemniaki młodziaki wcześniej podgotowałam. Potem połówki posmarowałam oliwą, na to położyłam plasterki czosnku, fetę, bazylię i oliwkę jak wisienkę na torcie.



Rybę przygotowałam pół dnia wcześniej. Z jednej strony natarłam mieszanką ziół i miodem, z drugiej oliwą z czosnkiem i cytryną, piekłam w folii.



Sakiewki to młode ziemniaki, pieczarki, cebula i oliwa miodowo-czosnkowo-chilli.



Jabłka pozbawiłam nasion, w ich miejsce włożyłam miód, posypałam cynamonem, w miąższ wetknęłam goździki, całość podlałam winem i piekłam w zamkniętej łódce z folii.







| A CZY TY JUŻ POSADZIŁEŚ SWOJĄ BAZYLIĘ??
07.05.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)







| PASZTET MAMY SZEFOWEJ ANI :)
11.05.2008 | Kategoria: smarowidła | glosa (1)



SKŁADNIKI

  • KG SELERA
  • DUŻA MARCHEW
  • CEBULA
  • KOSTKA MASŁA
  • SZKLANKA BUŁKI TARTEJ
  • 4 JAJKA
  • PRZYPRAWY DO SMAKU (zielone, papryka, gałka muszkatołowa itp.)
  • SÓL, PIEPRZ

JAK?

Warzywa potarkować, dodać trochę wody i gotować do miękkości. Wtedy dodać masło i podgotować mieszając aż powstanie jednolita masa. Zmiksować, ostudzić, dodać żółtka, tartą bułkę, przyprawy - wymieszać i na koniec dodać pianę ubitą z białek. Całość przełożyć do blaszki i piec około godzinę, w wysokiej temperaturze.







| HARIRA
13.05.2008 | Kategoria: zupy | glosa (0)



SKŁADNIKI

  • PUSZKA CIECIORKI
  • PUSZKA POMIDORÓW
  • 100g CZERWONEJ SOCZEWICY
  • CEBULA
  • KAWAŁEK SELERA
  • MAKARON DO ZUPY
  • NATKA PIETRUSZKI
  • OLIWA
  • CHILI
  • KMINEK
  • SZAFRAN
  • KOLENDRA
  • CZOSNEK
  • SÓL, PIEPRZ

JAK?

Do garnka z wodą na zupę (im mniej wody tym gęstsza zupa) wrzucam wszystkie składniki (warzywa są pokrojone). Gdy wszystko jest miękkie miksuję, a potem dodaję przyprawy i makaron i gotuję aż makaron będzie miękki.

Harira to typowa potrawa marokańska. Ponieważ jest bardzo pożywna stanowi nieodłączny składnik diety postnej. Oryginalnie podawana jest ze słodzonymi figami, daktylami czy orzechami.

Tymczasem w Marrakeszu...











































| PTYŚ
16.05.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (2)

 Dziewięćdziesiąt osiem groszy za dwa pyszne soczewiaki i złoty dwadzieścia dwa za świeżutkie ruskie, czy to nie urocze? :)







   Roześmiane Panie w białych fartuchach są przemiłe i mówią do siebie 'heej, dziewczyny, dwa razy pomidorowa będzie...', do klienta mówią 'chłopczyku' i temu panu chyba nawet to się podobało; miejscowym, którzy przybywają po domowy obiad na wynos chwalą się, że też przyjechały rowerami, a stoły są połączone jak w szkolnej stołówce, więc obcy ludzie siadają wspólnie do posiłku i jest to tak naturalne i przyjemne przeżycie, że hej!





| BUDYŃ RABARBAROWY
18.05.2008 | Kategoria: łakocie | glosa (1)



SKŁADNIKI


  • 1,5 kg RABARBARU
  • 400g CUKRU
  • 2 BUDYNIE WANILIOWE

JAK?

Oczyszczony i pokrojony w kostkę rabarbar zasypuję cukrem i zostawiam na dobę. Na powstałym soku gotuję budyń (nie dodając już cukru), a następnie mieszam z kawałkami rabarbaru. Pycha! Pycha! Pycha! Doskonały solo, do babeczek, naleśników, deserów itp.







| GUACAMOLE
18.05.2008 | Kategoria: smarowidła | glosa (1)



Niech będzie, że to guacamole ala gringo, nie mówię, że nie, bo i czosnek jest w środku i cebulka i pieprz i choć awokado do najchudszych nie należy to jeszcze oliwa... więc może powinnam to nazywać 'smaczliwka wdzięczna', a nie jakieś tam guacamole... ale tak naprawdę do podstawy czyli dojrzałego awokado, soli, soku z limonki lub cytryny (zapobiega brunatnieniu salsy) ludzie dodają pomidora, kolendrę, natkę pietruszki, chilli lub nawet śmietanę czy majonez. Zależy jak im mama robiła:) W każdym razie świetne do czipsów, grzanek, naleśników i innych naczos i tortijas...





| SELER NACIOWY NA CIEPŁO
19.05.2008 | Kategoria: co nieco i nieco więcej | glosa (0)



SKŁADNIKI

  • SELER NACIOWY
  • KILKA ŁYŻEK MASŁA
  • 2 ŁYŻKI BUŁKI TARTEJ
  • ĆWIERĆ SZKLANKI MLEKA
  • 50g ŻÓŁTEGO SERA
  • GAŁKA MUSZKATOŁOWA
  • PRAŻONA CEBULKA
  • SÓL, PIEPRZ

JAK?

  1. Pokrojone na kawałki łodygi selera gotuję kilka minut w osolonej wodzie. Odcedzając zostawiam pół szklanki wywaru.
  2. Ugotowany seler wkładam do wysmarowanego masłem naczynia żaroodpornego.
  3. Przygotowuję papkę: na paru łyżkach masłach zasmażam 2 łyżki bułki tartej, dodaję trochę mleka, mieszam, dodaję pozostały wywar z selera, doprawiam solą, pieprzem, gałką muszkatołową i całość wylewam na seler.
  4. Na to tarkuję ser żółty i wierzch posypuję prażoną cebulką. Myślę, że doskonały może być wariant z serem pleśniowym zamiast żółtego i orzechami włoskimi zamiast cebuli.
  5. Całość zapiekam w rozgrzanym piekarniku przez 10 minut.







|
22.05.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (1)









| 'RESTAURACJA' RAFAELLO W BIAŁYMSTOKU
30.05.2008 | Kategoria: miejsca | glosa (0)

    Taka mała dygresja, choć właściwie poziom usług w tym lokalu zasługuje na oddzielny tomik poezji. Grubszy tomik o kiepskiej rzeczy. Wśród licznych jadłodajni zdarzają się przecież mniej lub bardziej wybaczalne niewypały, ale zawód jaki sprawiła mi ta knajpka to zupełnie co innego!
    Nie dalej jak dwa dni temu zachwycałam się doskonałą pizzą na wyjątkowo cieniutkim chrupiącym cieście z mnogością i hojnością dodatków, z oryginalnym sosem grzybowym z naturalnych składników, ze świeżą bazylią stojącą na stoliku, przemiłą obsługą, prawidłowym piecem opalanym drewnem i przyzwoitym wnętrzem. Toteż gdy głód złapał, a zapał do gotowania w upale opadł, od razu pomyślałam o moim niedawnym odkryciu. Ach jakże ostrzyłam sobie ząbki na to włoskie cudo, na placek parujący, wybitny i pachnący, na farsz tak dobrze skomponowany, na sos 'z naturalnych składników' ukręcony! Ach jakże! Ostrzyłam, ostrzyłam, ostrzyłam... i tak grubo ponad godzinę minęło gdy się Pan Dostawca pojawił. Te niespełna półtorej godziny miało się okazać najmniej bolesnym zaskoczeniem dotyczącym tego zamówienia. Ostrzenie ząbków z minuty na minutę zamieniało się w zgrzytanie zębów. Pan Dostawca na wstępie oświadczył, że 'jest taka sprawa, bo im się trzy pizze machnęły, ale po promocyjnej cenie sprzeda' (!). Zaślepiona głodem wcisnęłam Panu okrągłą sumkę (co za frajerka!!) i po rozpakowaniu specjałów 'Restauracji' Rafaello stwierdzam: Wśród trzech pizz znalazła się dokładnie żadna wymieniona w zamówieniu. Dwie na trzy pizze stanowczo były z mięsem (a to pech). Pizza bezmięsna natomiast (docelowo vegetariana z fetą) nie tyle była serowa, co surowa. Co więcej, obok przepisu na serową, którą konsumowałam w rzeczonym lokalu 48 godzin temu to ona nawet nie leżała! Brak podstawowych składników - takich jak na przykład SER [sic!], nie mówiąc o jego czterech rodzajach!! I jeszcze miało to czelność nazywać się 'quatro'. Zupełnie niejadalne, totalna porażka, niepodobne to było nawet do tej sławnej 'podeszwy', do której piją przy różnych okazjach niezadowoleni smakosze.
    To wprost zadziwiające jak jeden lokal może zaserwować to samo danie w tak skrajnie różnych opcjach! To, zarówno jak jakość i całokształt obsługi, może także świadczyć tylko o jednym: posilanie się przez 'Restaurację' Rafaello przy ul. Familijnej 69 w Białymstoku to rosyjska ruletka, co w kwestii zaspokojenia podstawowego popędu jakim jest głód wydaje się być ni zabawnym ni skutecznym sposobem. Przestrzegam.





| NA SUPRAŚL!
31.05.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)

Z boczkiem, żeberkami, samą cebulką, żurawinami, kwiatem brokułu, a nawet rydzami na moherowym berecie. Inwencja gospodyń w zakresie najbardziej rozpowszechnionych podlaskich dań z ziemniaków jest nieograniczona. Skąd w nas takie zamiłowanie do babki i kiszki ziemniaczanej?

Na miejskim deptaku, już po raz dziesiąty, odbędą się Otwarte Międzynarodowe Mistrzostwa w Pieczeniu Babki i Kiszki Ziemniaczanej. Impreza - która co roku promuje tradycję dawnych smaków - jest częścią 13. Spotkań z Naturą i Sztuką "Uroczysko".

Zapytaliśmy Janinę Czyżewską, jednego z organizatorów kulinarnych zawodów, skąd tak wielkie umiłowanie Podlasian do ziemniaczanych potraw. Nasz ekspert niedawno - wraz ze swoim białoruskim partnerem Jurijem Kaczukiem - napisał książkę "Tradycyjne potrawy Białostocczyzny i Grodzieńszczyzny": - Wszystko zaczęło się od moich analiz kultury Kresów. Szukałam oryginalnych rzeczy, które nas - Podlasian - różnią od Białorusinów czy Litwinów. Ale im bardziej zagłębiałam się w badania, tym bardziej okazywało się, że mamy wspólne korzenie. Te badania polegały również na obserwacji kultury kulinarnej, która przez szereg lat była pomijana. Bo kultura to zawsze były budynki, obrazy, ale nie pożywienie. Tymczasem amerykańscy antropolodzy doszli do wniosku, że jest to bodaj najbardziej znaczący wyróżnik kultury. Emigrant może zapomnieć języka, zaprzestać religijnej praktyki, ale nawyki żywieniowe u niego pozostaną. Poza tym te nawyki żywieniowe są takim łącznikiem między kulturami, narodami. Nas - mieszkańców Podlasia, Litwinów i Białorusinów - integruje właśnie kiszka i babka ziemniaczana. Litwini na kiszkę mówią wederaj, Białorusini też ją mają. Kugel - to też babka w wielu językach, choć samo źródło tego słowa jest żydowskie i oznacza po prostu babkę bez mięsa. Kiszki nie ma w żadnym innym regionie kraju.

Robert Makłowicz opowiadał mi, że podobną potrawę spotkał tylko w górnej Austrii - ale ziemniaki były gotowane, a nie pieczone. Na Białorusi istnieje potrawa, którą robi się z ziemniaków, marchewki i kiełbasy, i tym farszem nadziewa świński żołądek. Tatarzy z kolei mówią na nią trebuszok - tyle, że tarte ziemniaki zapiekają w żołądku baranim. Na Kurpiach - na babkę mówi się rejbak, na Białorusi jest blinem wszystko, co piecze się na blaszce. Jaki z tego wniosek? Że nie można dokładnie określić, kto jest autorem tego pradawnego przepisu na babkę i kiszkę ziemniaczaną. Między innymi w tym celu napisaliśmy tę książkę, żeby uciąć wszelkie spekulacje i domysły na ten temat.

Z pewnością jednak ziemniaki uratowały Europę od biedy. W końcu z jednego hektara ziemniaków można było wyżywić więcej osób niż z jednego hektara żyta. Przy świniobiciu, gdy brakowało mięsa, do kiszki wkładano właśnie ziemniaki. Na dobrą sprawę nie powinno się nas określać "zjadaczami chleba", lecz bulbaszami - czyli ziemniakożercami. Kiedy organizowałam pierwsze zawody w pieczeniu babki i kiszki ziemniaczanej, niektórzy się ze mnie podśmiewali. Pukali się w głowę, po co wyciągać na światło dzienne takie "prymitywne" dania. Ale już od pierwszej edycji okazało się, że babka i kiszka to prawdziwe królowe naszych stołów. Nasza impreza wypromowała trzy mistrzynie: Marysię Łukaszewicz, Czesię Siegieńczuk i Dżenettę Bogdanowicz. Wszystkie sprzedają teraz babki i kiszki z ogromnym powodzeniem.

I tylko tak sobie myślę, że to taki chichot historii, że kiedyś biedni ludzie jedli tę babkę niemal codziennie. Robili ją w poniedziałek i przez cały tydzień odgrzewali. A teraz jak ktoś zrobi kiszkę ziemniaczaną, to jest to prawdziwe święto, bo przychodzą na nią wszyscy znajomi. Dlatego ciągle nie brakuje mi pomysłów, by te dania promować. Chcemy zrobić kolejne warsztaty kulinarne i stworzyć przygraniczny szlak turystyczny przez Puszczę Knyszyńską i Puszczę Dżukijską, w okolicach Druskiennik. Bo - czy komuś się to podoba, czy nie - babka i kiszka ziemniaczana to naprawdę prawdziwe królowe podlaskiej kuchni.








Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok





|
31.05.2008 | Kategoria: dygresje | glosa (0)



























|












design by szklanytygrys

image by thaUrban
from deviantart.com



RSSRSS