Babcia mawia 'nie wierz gębie - połóż na zębie'. Tak sobie przypomniałam, bo placek ziemniaczany w słodkiej śmietanie od dziecka wydawał mi się takim absurdem, a wręcz obrzydliwością, że jak żyję to nigdy nie spróbowałam. A okazji było wiele, bo przecież placki ziemniaczane to klasyk. PRLu, kolonii, piątkowych obiadów szkolnych, szybkich wizyt u babci właśnie, chudych lat studenckich, nocnych zachcianek... Dziś mi się właśnie takich zachciało, pełnych i ostrych, dużo pieprzu, cebuli i czosnku... i takie też były, a do tego tak wyszło, że wreszcie skusiłam się na tą słodką masę... ojej, czoch, pieprz, cukierrr... i co? przyznaję, że są... doskonałe.



SKŁADNIKI

PLACKI:
  • 1,5 kg ZIEMNIAKÓW
  • 2 JAJKA
  • 2 CEBULE, mogą też być czerwone
  • PÓŁ GŁÓWKI CZOSNKU
  • ŁYŻKA MĄKI ZIEMNIACZANEJ
  • NATKA PIETRUSZKI, suszona
  • SZCZYPTA OSTREJ PAPRYKI
  • SZCZYPTA CURRY
  • ŁYŻECZKA SUSZONEGO MAJERANKU
  • SÓL, PIEPRZ
SOS:
  • SEREK SOURAGE
  • MAŁY JOGURT NATURALNY
  • 3 ŁYŻECZKI CUKRU

JAK?

To chyba wszyscy wiedzą, że najlepiej smakują jak się przez godzinę te ziemniactwo trze na najmniejszych oczkach! Potem dodaję roztrzepane jajka, posiekaną cebulę i czosnek, mąkę oraz przyprawy i już tylko stać nad patelnią i ciach ciach smażyć.

A na dip trzeba zmieszać serek z jogurtem i cukrem. Dla prawdziwych hardkorowców: śmietana z cukrem!



Jak jeszcze się przeproszę ze śledziem i brukselką to już koniec świata będzie...


Name:

Komentarze: